Jeśli spodobała Wam się Cerkiew przy ulicy Narutowicza powinniście również poznać krótką historię innego budynku. Mowa mianowicie o Cerkwi Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny. Cerkiew ta, zlokalizowana jest przy ulicy Telefonicznej w Łodzi.

Dokładnie w miejscu prawosławnej części cmentarza na Dołach. Chcieliśmy Wam pokazać ten obiekt ponieważ, z Cerkwią przy ulicy Narutowicza łączy go osoba wspólnego architekta. Franciszek Chełmiński, który po śmierci Hilarego Majewskiego został głównym architektem miasta, zaprojektował budynek w 1904 roku. Całość, wykonana z czerwonej cegły, zdobiona jest masywnymi kolumnami podobnymi do tych, które znamy chociażby z „Beczek Grohmanna„. Budynek zwieńczony jest charakterystyczną dla prawosławnej architektury kopułą, nazywaną czasem „cebulastą”. Skąd takie określenie? Kształt kopuły, w zależności od stylu architektonicznego, przybiera różne kształty. W przypadku Cerkwi, o której mowa, mamy do czynienia z typem „rosyjskim”, którego kształt jest podyktowany pewnymi aspektami. Jednym z nich jest aspekt symboliczny – jeśli dobrze przyjrzymy sie kopule dostrzeżemy, że przypomina nieco płomień świecy. W wielu religiach świata świeca i płomień wielokrotnie przybierają wymiar symboliczny. Nieprzypadkowa jest także ilość kopuł na tego typu budynkach. Jeśli Cerkiew zwieńczona jest jedną kopuła – symbolizuje w tym wypadku Jedynego Boga. Jeśli towarzyszą jej dwie kopuły – wówczas odzwierciedla naturę Chrystusa. Nadmienimy tylko, że kopuła sama w sobie jest symboliczna i odnosi się do Nieba. Z praktycznego punktu widzenia, „cebulasty” kształt pozwala rozwiązywać problemy wynikające z warunków atmosferycznych. Zimą, kształt kopuły umożliwia na swobodne osuwanie się śniegu, co wydatnie odciąża jej konstrukcje.

Cerkiew, w odróżnieniu od innych obiektów sakralnych w Łodzi nie jest specjalnie dużych rozmiarów . Mimo tego jednak towarzyszy jest ciekawy styl i osoba wybitnego architekta. Może przykuwać uwagę przypadkowego przechodnia i z pewnością jest ciekawą pozycją na turystycznej mapie miasta. Będąc na miejscu można swobodnie obejść ją dookoła. Być może będziecie mieli więcej szczęścia niż my aby zajrzeć do środka.

Napisaliśmy na podstawie:
Ryszard Bonisławski, Joanna Podolska , Spacerownik Łodzki, Biblioteka Gazety Wyborczej, s. 156

 

Cerkiew na turystycznej mapie Łodzi: