O cerkwi pod wezwaniem świętego Aleksandra Newskiego już opowiadaliśmy. Zdjęcia robiliśmy podczas jednego ze spacerów po centrum. Byliśmy jednak ciekawi, czy bajkowe formy architektoniczne, które mogliśmy zobaczyć z zewnątrz, znajdą swoje odzwierciedlenie w środku świątyni. Wiedząc co nieco o wyznaniu prawosławnym, liczyliśmy się z tym, że wewnątrz świątyni będzie równie wspaniale i nie zawiedliśmy się.

Drzwi cerkwi były gościnnie otwarte podczas tegorocznych urodzin Łodzi. Skorzystaliśmy z okazji i zajrzeliśmy z aparatem. Wnętrze cerkwi jest malutkie, ale dosyć przestrzenne ze względu na wysoko umieszczone sklepienie, zwieńczone kopułą. Chociaż weszliśmy do cerkwi w słoneczny dzień, wewnątrz panował półmrok, rozpraszany przez światła świec. Bardzo intensywnie pachniało kadzidło i czuć było przyjemny chłód. Niesamowite miejsce. Takie… odrealnione.

Ściany pełne są malowideł oraz obrazów. Obowiązkowo w bogato zdobionych ramach. Nie mogło oczywiście zabraknąć geometrycznych ornamentów, różnych deseni, ozdobnych form architektonicznych i ciekawych faktur, wszystko rzecz jasna w towarzystwie blasku złota. Dawało to niesamowity efekt. Bogactwo form i barw było wręcz przytłaczające, ale miało swój urok. Zauważyliśmy przepiękny ikonostas, czyli ścianę pokrytą ikonami, która oddziela nawę dla wiernych od miejsca ołtarzowego.

Musimy się do czegoś przyznać. Przez chwilę oswajaliśmy się w tym wnętrzem, ponieważ bogactwo dekoracji przyprawiło nas niemal o zawrót głowy. Ale po odzyskaniu wszystkich zmysłów i równowagi, wzięliśmy się za fotografowanie. Wydawało się nam, że niewiele z tego będzie, ponieważ panujące ciemności mogły okazać się nie do pokonania. Ale ku naszemu zdziwieniu wnętrze cerkwi to bardzo wdzięczne miejsce do robienia zdjęć. Oceńcie sami.

I koniecznie wybierzcie się do cerkwi przy ulicy Narutowicza. Można ją zwiedzać postępując zgodnie ze wskazówkami zawartymi na stronie internetowej parafii albo przy takich okazjach, jak urodziny Łodzi. Odbywają się tam też różne koncerty. Naprawdę warto zobaczyć cerkiew Aleksandra Newskiego na własne oczy. W końcu to jeden z najbardziej rozpoznawanych budynków w Łodzi, a jego historia ściśle związana jest z miastem.

Cerkiew w środku wygląda wspaniale

A jak jest na zewnętrz? Przejdź do ulicy Narutowicza

Wychodzę na ulicę Narutowicza

Cerkiew na turystycznej mapie Łodzi: