Historia Poznańskich zaczyna się jak wiele innych takich historii. Drobny, żydowski kupiec z Kowala (na Kujawach), postanowił poszukać szczęścia i swojego miejsca na ziemi. W latach 20. XIX stulecia przeniósł się do Aleksandrowa, a następnie do szybciej rozwijającej się Łodzi. Kalman Poznański trudnił się handlem artykułów około włókienniczych – tasiemkami, samym surowcem, a nawet odpadami postprodukcyjnymi. Trudnił się też lichwą. Miał głowę do interesów i stosunkowo szybko mnożył swój majątek. Otrzymał od władz pozwolenie na prowadzenie składu przędzy, w połowie XIX wieku wybudował dom na rogu Starego Rynku i Drewnowskiej, ale wkrótce przeniósł się do Płocka, gdzie zmarł w 1855 roku. Kalman Poznański przekazał swoje przedsiębiorstwo najmłodszemu synowi – Izraelowi. Izrael Poznański urodził się w Aleksandrowie, ale wkrótce rodzice przeprowadzili się do Łodzi. Tutaj chodził do szkół, najpierw do chederu, a później do polskiej szkoły elementarnej. Naukę kontynuował w Szkole Powiatowej Realnej, gdzie językami wykładowymi były niemiecki i rosyjski. Po szkole odbył praktykę tkacką. W 1851 roku Izrael ożenił się z panną z Warszawy, która wniosła w posagu pozwolenia na handel bawełną, znajomości i zdolność kredytową. Znać po tym, że małżeństwo było w dużej mierze kontraktem handlowym zawartym przez Poznańskiego i jego teścia, Mojżesza Hertza. Dodając do tego przedsiębiorstwo Kalmana Poznańskiego, młodzi mieli niezły start w dorosłość. Poznański założył dom handlowy i manufakturę, w której produkowano tkaniny. Zdobywał też doświadczenie w różnych fabrykach, m.in. u Scheiblera, gdzie pośredniczył w transakcjach kupna- sprzedaży. To było jednak za mało dla ambitnego przedsiębiorcy.

W latach 60. XIX wieku, po przetrwaniu tzw. głodu bawełnianego, Poznański postanowił zainwestować zgromadzony majątek i zbudować duże przedsiębiorstwo produkujące tkaniny. Inwestycja przy ulicy Ogrodowej rozpoczęła się od budowy tkalni. Następnie budowano kolejne części fabryki. Największym z nich była ogromna, czteropiętrowa przędzalnia. Był to drugi co do wielkości fabryczny gmach w mieście. Największa była przędzalnia Scheiblera. Masywna budowla z wieżami przywodzi na myśl średniowieczne fortece. Jest imponująca. Innym charakterystycznym elementem fabryki Poznańskiego jest główna brama. Wybudowano ją między przędzalnią a kantorem. Każdego dnia przechodziły przez nią prawdziwe tłumy ludzi. Fabryka swój pełny kształt osiągnęła w ostatniej dekadzie XIX wieku. Później nie było większych modyfikacji. Izrael Poznański stworzył kompleks fabryczny, do którego mogły się równać jedynie zakłady Karola Scheiblera. Nieprawdopodobny kompleks fabryczny stał się jednym z symboli fabrykanckiej Łodzi.

Nowe stulecie rozpoczęło się niefortunnie. Rewolucja 1905 roku przyniosła duże straty. Kolejnym ciosem w rodzinny interes był wybuch I wojny światowej. Zła koniunktura i rabunkowa polityka spowodowały, że Poznańscy zmuszeni byli zaciągać wielkie kredyty na utrzymanie przedsiębiorstwa, fabryka przy Ogrodowej wymagała wielkich nakładów. Skutkiem tego było uzależnienie od włoskiego kapitału w latach 20. XX w. Druga wojna światowa przyniosła kolejne zmiany, zarządem fabryki zajęli się Niemcy. Po wojnie przedsiębiorstwo upaństwowiono. Powstały Zakłady Przemysłu Bawełnianego im. Juliusza Marchlewskiego. Zakłady w roku 1991 postawiono w stan likwidacji, chociaż (szczątkowa) produkcja trwała aż do roku 1997. Gmachy popadały w ruinę i coraz bardziej straszyły. I kiedy wydawało się, że nic już z nich nie będzie znalazł się inwestor. Wyremontowany i zmodyfikowany kompleks pofabryczny oddano do użytku w 2006 roku. Przedsiębiorstwo Izraela Poznańskiego otrzymało drugie życie w postaci komercyjnego centrum handlowego, które nazwano Manufaktura.

Można mieć różne opinie na temat tego miejsca. Można uważać je za świątynię komercji. Nie mniej jednak dzięki tej inwestycji, w okrojonym rozmiarze, ale uratowano przed kompletną degradacją inwestycje poczynione przez rodzinę Poznańskich. Nie trzeba chyba nikomu przypominać jak obecnie wyglądają budynki niegdyś należące do nowej tkalni Scheiblera… One nie miały tyle szczęścia.

Od fabryki prosto do Pałacu

Czyli historia szaleństwa detali w Pałacu Poznańskiego

Zwiedzam pałac!

Fabryka Izraela Poznańskiego na mapie Łodzi: