Niedawno bujaliśmy się w okolicach dawnej Fabryki braci Stolarow przy ulicy Rzgowskiej. Okazuje się, że cała okolica skrywa wiele niesamowitych miejsc i historii. Cały obszar obecnego Placu Niepodległości jest, jak się okazuje, wstępem do potężnego imperium Ernsta Leonhardta, który w swoim czasie robił tutaj niezłe interesy. Z jego imperium zostało sporo pamiątek, choć dawno już nie mają one swojego pierwotnego blasku i rozmachu. Jedną z nich jest budynek, który wielu kojarzy się  z najbardziej wyjątkowym dniem w ich życiu. No ale po kolei…

Wiedzieliście że Plac Niepodległości był niegdyś granicą województwa mazowieckiego i kaliskiego? Z pewnością nie, biorąc pod uwagę że Plac od dawna już nie znajduje się na „brzegu” Łodzi, a do granic administracyjnych miasta jest jeszcze kilkanaście kilometrów. Jest za to bardzo zabytkowym miejscem, bo sporo kamienic jest tutaj datowanych jeszcze na wczesne lata XIX wieku. Jak np. zabytkowy budynek przy ulicy Rzgowskiej 12. Wciąż „powiewa nad nim flaga z datą 1895 roku”.

Miejsce to dawniej nazywane było Placem Leonarda od, rzecz jasna, właściciela tego miejsca Ernsta Leonhardta. Ów w miejscu nieistniejącej już wsi Dąbrowa oraz zaraz obok strumienia Dąbrówki [1] wybudował potężne zakłady o nazwie Towarzystwo Akcyjne Sukiennej Manufaktury. To właśnie decyzja władz carski dotycząca nałożenia cła na produkty tekstylne sprowadzane z zagranicy zmusiła Leonhardta do przeniesienia swojej produkcji do Królestwa Polskiego. Wybudował on fabrykę, która w początkowym okresie zatrudniała 300 robotników, by później, po przekształceniu w towarzystwo akcyjne, zatrudniać ponad 1200 osób. Leonhardt zmarł w Łodzi w październiku 1917 roku. Przez jakiś czas, prócz zakładów jakie założył wraz z wraz ze swoim szwagrem, Woelkerem i wspólnikiem Girbardtem, jego osoba znana była właśnie za sprawą wspomnianego Placu Leonarda. Nazwę przekształcono zapewne dla łatwiejszej wymowy i zapamiętania. Dziś plac funkcjonuje pod nazwą Placu Niepodległości.

Ciekawostką pozostają dalsze losy jego fabryki, bowiem w trakcie II wojny światowej, Niemcy zaprzestały produkcji sukna, a rozpoczęły budowę silników do samolotów. W powstałych w ten sposób zakładach „Promotor” polscy pracownicy prowadzili akcje sabotażowe, co przepłacili swoim życiem. Na pamiątkę ich heroicznych czynów ufundowano tablicę, która znajduje się na elewacji dawnych fabrycznych obiektów. Po wojnie obiekty fabryczne przekształcono w państwowe zakłady, aby w latach 70. nadać im nazwę: Przędzalni Czesankowej Arelan. Przędzalnia wciąż działa i wciąż produkuje, choć obecna fabryka to tylko cześć dawnych zakładów. W pozostałych budynkach fabrycznych swoją siedzibę ma dzisiaj Wyższa Szkoła Informatyki i Umiejętności w Łodzi. Charakterystycznym elementem nawiązującym do dawnych zakładów Leonhardta jest wysoka wieża znajdująca się na rogu Placu Niepodległości i ulicy Rzgowskiej.

We wstępie wspomnieliśmy o miejscu, które w Łodzi, wielu kojarzy z najpiękniejszym dniem w ich życiu. Otóż mowa bliżej o budynku znajdującym się w Parku Legionów znanym jako Urząd Stanu Cywilnego Łódź Górna. Budynek to pozostałość po imperium Leonhardta. Dawniej był jego willą, dzisiaj jest miejscem, gdzie wielu podejmuje najważniejsze decyzje w życiu. Budynek umiejscowiony jest przy ulicy Pabianickiej 2 i znajduje się w granicach Parku Legionów. Dawniej park nosił nazwę Władysława Hibnera. Był również, jak wiele innych tego typu obiektów, zamknięty dla osób postronnych. W parku znajdowały się trzy stawy dodające temu miejscu malowniczego wizerunku. W latach 50. XX wieku park został zmodernizowany i w ramach prac zasypano dwa z trzech stawów, wytyczono nowe alejki, posadzono nowe drzewa oraz udostępniono park mieszkańcom. Ostatni ze wspomnianych stanów wyschnął sam, pewnie z rozpaczy w związku ze zmianami.

Park od dawnych zakładów dzieli solidny mur. Stabilna granica między codziennym światem robotników, a bogatym światem fabrykantów. Dziś park i okazała willa stanowią część miejskiej przestrzeni wspólnej dla mieszkańców. Wcześniej był zamkniętą enklawą, którą mogli oglądać tylko bliscy lub równi właścicielowi. Imperium Ernsta Leonhardta jest teraz ledwo dostrzegalne w zwartej zabudowie tego miejsca. Nie zmienia to jednak faktu, że dało ono początek industrializacji Dąbrowy i przyczyniło się do rozwoju tej części Łodzi.

Park Legionów na mapie ciekawych miejsc w Łodzi

 

[1] Ryszard Bonisławki, Spacerownik Łódzi, Biblioteka Gazety Wyborczej, s.197-199