Nikt chyba nie powie, że w pierwszy majowy weekend do wypoczynku zabrakło pogody. W Łodzi słońca było bowiem pod dostatkiem. Zapewne każdy, bez względu na to co robił, spędził ten czas najlepiej jak tylko potrafił. My również, bowiem na fotograficzny spacer wybraliśmy się w bardzo niezwykłe miejsce. Niezwykłe o tyle, że akurat wraz z początkiem wiosny, dzieje się w tym miejscu całkiem sporo. Mówimy rzecz jasna o Łódzkim Ogrodzie Botanicznym.

Niby każdy zna to miejsce, kto mieszka w Łodzi, ale czy każdy był tam chociaż raz? Niby park, jak wszystkie inne w Łodzi, a jednak jest w tym miejscu coś innego. W zasadzie każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Choć jest to świetne miejsce na popołudniowy spacer z dzieckiem, również i amatorzy leśnych wędrówek nie będą sie w tym miejscu nudzić.  Także entuzjaści górskich widoków i traperzy, którzy satysfakcje ze spaceru czują dopiero po kilku godzinach marszu. Dzieci, które najlepiej takie dni jak początek maja, spędzają na miejskich czy osiedlowych placach zabaw. Co z entuzjastami historii ? Botanik także dla nich ma pewne atrakcje! No ale po kolei …

 

Lubisz długie spacery ?
Ogród Botaniczny w Łodzi zajmuje powierzchnię 64 hektarów. To np. mniej więcej tyle co 2 x Morskie Oko w Tatrach ( które liczy sobie prawie 35 hektarów) czy  2 x tyle co ZOO we Wrocławiu ( o powierzchni 33 hektarów). Jest zatem po czym spacerować. Na plus zasługuje również kwestia izolacji tej przestrzeni od wszelkiego ruchu ulicznego. Wszystkie auta zostają przed głównym wejściem.

W ogrodzie botanicznym w  zasadzie poruszać możemy sie tylko pieszo (na przywilej poruszania się małym rowerkiem zasłużyły sobie jednak dzieci). Po ogrodzie spacerujemy po betonowych alejkach. Ogród pełen jest również parkowych ławeczek, ustawionych w bardzo malowniczych miejscach.  W ciepłe dni, takie jak chociażby ostatnia majówka, ochłody dostarczą wodne oczka oraz stawy o bardzo czystej wodzie. Od strony ulicy Krzemienieckiej, Botanik jest bardzo dobrze „wyciszony” za sprawą gęsto posadzonych drzew i względnie dużego oddalenia ogrodu od jezdni.

 

Szukasz miejsca na popołudniowy spacer z rodziną?
Ogród jest w tym wypadku bardzo dobrym rozwiązaniem. Wspomniana wcześniej izolacja ogrodu od ruchu ulicznego sprawia, że miejsce to jest względnie bezpieczne i dobrze chroni pociechy przed ewentualnym wpadnięciem na jezdnie czy pod koła rozpędzonego roweru. Infrastruktura dostępna w ogrodzie pozwala na wspólny posiłek nawet dla bardzo licznej rodziny. Sporo jest bowiem ławek, małych zadaszonych altanek lub innych tego typu obiektów. Ogród posiada również toaletę, na wejściu znajdują się automaty z przekąskami i napojami. Przed wejście do ogrodu przygotowano całkiem spory parking, choć aby zadbać o dobre miejsce w weekend, warto przyjechać nieco wcześniej. Gdzieniegdzie, dla małych i dużych,  przygotowano również zamknięty plac zabaw, na wypadek gdyby ogrodowe atrakcje okazały się zbyt małą dawką adrenaliny.

 

Entuzjaści historii w ogrodzie botanicznym ?
Czemu nie! W ogrodzie pojawiła się ostatnio nowa atrakcja w postaci zabytkowej, wiejskiej zagrody. Aranżacja całego obiektu została wykonana bardzo starannie.


Kluczowym obiektem jest stary, drewniany dom, zdaje się z początku XX wieku, przywieziony do ogrodu z okolicznej wsi. W niemal każdym calu stanowi on autentyczną ekspozycję. Z informacji do jakich dotarliśmy wynika, że ze względów techniczny tylko dach musiał zostać wykonany od nowa. Reszta, co ciekawe, łącznie z wyposażeniem jest w całości oryginalnie zachowana. Prócz domu, zwiedzić możemy również mały, przydomowy ogródek, budynek stajni oraz inne obiekty gospodarcze jak np. pasieki.


Cała zagroda otoczona jest wiklinowym płotem dającym temu miejscu wyjątkowo wiejski urok.  Jeśli byliście już w łódzkim skansenie przy Białej Fabryce, ekspozycja w Ogrodzie Botanicznym również się Wam spodoba. Ten sezon, jeśli sie nie mylimy, jest również otwarciem tejże ekspozycji. W wielu miejscach znać jeszcze charakterystyczną „nowość” w postaci belek, płotów czy nierozwiniętych jeszcze ogródkowych eksponatów.


Nie przeszkadza to jednak w żaden sposób, choć za kilka lat, kiedy wszystko się już dobrze „zużyje”, ekspozycja będzie wyglądała jeszcze lepiej. Jest jeszcze coś co być może zadowoli wielu entuzjastów takich miejsc – intensywny zapach drewna jaki unosi się w zagrodzie.

 

Czy amatorzy górskich wycieczek mają po co odwiedzać ogród botaniczny?
Jak najbardziej! Wiadomo, że nie znajdziemy tutaj wyzwań na miarę Orlej Perci, ale kilka ciekawych obiektów z pewnością dostarczy, bardzo podstawowych w tym zakresie, wrażeń. Dzieje się tak za sprawą tzw. „alpinariów” czyli sztucznych „gór” zbudowanych ze skał  i kamieni.

Ich charakterystycznym elementem jest przede wszystkim roślinność górska, której możemy się w tym miejscu dobrze przyjrzeć. Z „alpinariów” pada całkiem niezły widok na poszczególne części ogrodu. Na szczyt każdego z nich prowadzą nas albo kamienne schody (dla dzieci, wspinaczka po nich to niezła zabawa) albo klasycznie przetarte ścieżki.

 

Co jeszcze ciekawego można znaleźć w Ogrodzie?
Ogród dostarcza sporo informacji na temat swoich eksponatów w ramach różnych ścieżek tematycznych. Prócz tego cały obiekt podzielony jest na tematyczne działy charakteryzujące się określonym rozłożeniem obiektów oraz dostępnych w nich eksponatów roślinnych. Niemal wszystkie rośliny zostały opatrzone tabliczką informującą o tym  jaki eksponat w tej chwili oglądamy. Bardziej ciekawscy mogą także zapoznać sie z informacjami dostępnymi na tablicach rozlokowanych przy ścieżkach.

 

O czym jeszcze warto wiedzieć?
Obiekt jest w zasadzie niezależną placówką niemniej jednak  pierwotnie wchodził w skład całego obiektu rekreacyjnego w tej części miasta. Innymi słowy był częścią Parku na Zdrowiu, dopóki nie wydzielono go jako zupełnie odrębnej jednostki. Ciekawostką jest również fakt, że Ogród Botaniczny pierwotnie znajdował się w całości w Parku Źródliska, gdzie obecnie zajmuje ok. 2 hektary za sprawą Palmiarni. Palmiarnia wraz z ogrodem stanowi cześć Ogrodu Botanicznego.

 

Wstęp do ogrodu, jeszcze w latach osiemdziesiątych, był zupełnie bezpłatny. Ze względu jednak na liczne dewastacje i kradzieże eksponatów, wprowadzona opłaty. Obecnie wejście do Ogrodu wymaga uiszczenia opłaty w ramach bardzo zróżnicowanych modeli (w zależności od częstotliwości odwiedzi czy wieku odwiedzających).  Cena za wstęp jest całkiem przystępna, a w zamian otrzymujemy możliwość obcowania z bezcennymi okazami natury.

 

Jest jeszcze coś na co być może zwróciliście już uwagę. Nieprzypadkowo do ogrodu wybraliśmy się wraz z początkiem wiosny. O tej porze wszystko jest tutaj niezmiernie kolorowe, zwłaszcza tulipany, których galerię poddajemy Waszej ocenie.

Napisaliśmy na podstawie:
Ryszard Bonisławski, Joanna Podolska, Spacerownik Łódzki, Biblioteka Gazety Wyborczej, s. 112-113

Botanik na turystycznej mapie Łodzi: