Tęsknicie za nieśmiertelną informacją kolejową, która głosiła, że: pociąg osobowy z dworca Łódź Fabryczna do Warszawa Wschodnia odjedzie z toru 7 przy peronie 4? My wspominamy to z sentymentem…

Jeśli w Łodzi ktoś zabiera się za inwestycję, to prawdopodobnie będzie ona gigantyczna. Ot, taki lokalny koloryt. Przecież nie wystarczy wyremontować nawierzchni, trzeba przekopać tunel pod główną arterią miasta. Zbudować wiaty przystankowe to mało, lepiej postawić Stajnię Jednorożców. Jak rewitalizować to całe kwartały, po co się rozdrabniać? Tylko czekać, aż Łódź znajdzie się nad morzem, bo kto by się zadowolił marnymi rzekami. Ale dosyć tych złośliwości. Tą lokalną megalomanię można pochwalać albo nie. Nam się ona nawet podoba, z ciekawością przyglądamy się powstającym inwestycjom. Dlatego korzystając z okazji, wybraliśmy się na budowę dworca Łódź Fabryczna.

Pamiętacie ostatni pociąg odjeżdżający ze starej Fabrycznej? Wszyscy się zastanawiali jak miasto będzie funkcjonować bez głównego dworca. Zresztą nagle się okazało, że łodzianie całkiem lubili ten dworzec, chociaż gwarantował sporą dawkę strachu i niezbyt przyjemnych doznań zapachowych. Później stary budynek dworca i przyległości zostały rozjechane przez ciężki sprzęt budowlany, następnie pojawiła się w jego miejscu wielka dziura. Aż wreszcie wszyscy przyzwyczaili się do jego nieobecności.

A teraz? Znowu jest. Nowiutki, czyściutki i robi wielkie wrażenie! Co prawda trwają jeszcze prace wykończeniowe, ale już widać, że będzie pięknie. Od strony zachodniej (od ul. Kilińskiego) widać charakterystyczną falę, którą tworzy szklany dach. Od parku Moniuszki będą przystanki tramwajowe i autobusowe. Od wschodu trwają prace nad drogami dojazdowymi i nawet one robią wrażenie. Dworzec będzie miał kilka poziomów i oprócz pociągów przewidziano też miejsce na dworzec autobusowy (dla autobusów dalekobieżnych).

Co robi największe wrażenie? Chyba ogrom inwestycji. Bardzo podobało nam się to, że perony będą doświetlone dziennym światłem i z poziomu ulicy będzie można je podglądać. Na razie dworzec nie będzie przelotowy, ale w przyszłości ma się to zmienić.

Co podobało nam się najbardziej? Ukłon w stronę historii. Otóż w hali głównej, w której będzie informacja oraz kasy biletowe, na północnej i południowej ścianie odwzorowano kształt starego budynku dworca. Jest to replika, doskalowana do aktualnej inwestycji, ale przypomina o kultowej Łodzi Fabrycznej. Uważamy, że to bardzo dobry zabieg. Wkomponowanie starych fasad, widocznych tylko od środka, w ultranowoczesną bryłę wyszło nadspodziewanie dobrze. Polecamy sprawdzić na własne oczy po uruchomieniu dworca lub przy okazji kolejnej wycieczki.

A na koniec garść faktów historycznych. Dworzec zbudowano z inicjatywy Karola Scheiblera. Kolej miała ułatwić transport towarów do i z Łodzi w okresie wielkiej prosperity. Linia kolejowa prowadziła do Koluszek, gdzie łączyła się z Drogą Żelazną Warszawsko-Wiedeńską. Gmach dworca Łódź Fabryczna zbudowano w 1868 roku, ale formę znaną do 2011 roku osiągnęła dopiero pod koniec XIX stulecia. Co ciekawe, nazwa Łódź Fabryczna utrwaliła się dopiero w okresie międzywojennym. W 2011 roku dworzec zamknięto i rozpoczęła się przebudowa. Kiedy z Łodzi Fabrycznej znów odjadą pociągi? Podobno już w grudniu.

Trzymamy kciuki i naprawdę jesteśmy pod wrażeniem. Mają rozmach…

PS Gdybyście chcieli rzucić okiem na postęp prac, to polecamy udać się na 15. piętro budynku Textillimpex, na taras widokowy.

 

 

Łódź Fabryczna na mapie:

 

Napisaliśmy na podstawie:

https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81%C3%B3d%C5%BA_Fabryczna

http://www.nlf-b2.pl/o-inwestycji

Ryszard Bonisławski, Joanna Podolska , Spacerownik Łodzki, Biblioteka Gazety Wyborczej