Towarzystwo Kredytowe Miejskie w Łodzi

Druga połowa XIX stulecia to okres prosperity dla Łodzi. Zachodziło wówczas mnóstwo zmian w mieście, zarówno na polu demograficznym, jak i urbanistycznym. Wielki kapitał miał wówczas nieograniczone potrzeby inwestycyjne. Aby ułatwić sobie dostęp do środków finansowych, przedsiębiorcy Viribus Unitis – wspólnymi siłami” w 1872 roku powołali do życia Towarzystwo Kredytowe Miejskie w Łodzi.

Gmach Towarzystwa Kredytowego przy Pomorskiej 21

Gmach Towarzystwa Kredytowego przy ulicy Pomorskiej 21

Była to instytucja stowarzyszająca przedsiębiorców, której celem było udzielanie kredytów i pożyczek przeznaczonych na cele budowlane. Instytucja była pośrednikiem pomiędzy posiadaczami nieruchomości a posiadaczami kapitału. Towarzystwo emitowało listy zastawne, czyli swoiste papiery wartościowe, które nabywcom przynosiły pewien zysk. Zabezpieczeniem tych transakcji były hipoteki na nieruchomościach członków Towarzystwa, którzy byli w tym przypadku dłużnikami. Dzięki zdobytemu w ten sposób kapitałowi, mogli oni nabywać kolejne nieruchomości. Na ziemiach Królestwa Polskiego pierwsze Towarzystwo Kredytowe Miejskie powstało w Warszawie, zaledwie dwa lata wcześniej niż bliźniacza instytucja z Łodzi. Na terenach Królestwa funkcjonowało w sumie kilkanaście takich Towarzystw, których kres przyniosła II wojna światowa. Dzięki tej instytucji miasto mogło rozwijać się jeszcze szybciej, a promowanie nowoczesnych rozwiązań oraz estetycznych form też nie było bez znaczenia z ówczesnej perspektywy. W Łodzi powstało dzięki niej wiele fabryk oraz pałaców[1].

Towarzystwo Kredytowe Miejskie w Łodzi - sala zgromadzeń

Towarzystwo Kredytowe Miejskie w Łodzi – sala zgromadzeń

Łódzkie Towarzystwo Kredytowe początkowo znalazło swoją siedzibę w jednej z wynajmowanych kamienic. Jednak szybko fabrykanci podjęli decyzję o konieczności zbudowania własnego gmachu dla tak ważnej miejskiej instytucji. Rozpisano zamknięty konkurs, do którego zaproszono architektów warszawskich oraz naczelnego architekta miasta – Hilarego Majewskiego. Jego projekt zwyciężył i w  1878 roku przy ulicy Średniej 17 (dzisiaj Pomorska 21) rozpoczęła się budowa. Trwała do 1882 roku[2].
Gmach Towarzystwa Kredytowego możemy podziwiać w niemal niezmienionej formie. Hilary Majewski upodobał sobie styl renesansowy i w tym wypadku silnie do niego nawiązał. Gmach zbudowano na planie litery T. Centralna część budynku ma dwa piętra, zwieńczone frontonem[3] z mottem Towarzystwa Viribus Unitis. Poniżej portyk, czyli otwarty ganek podtrzymywany okazałymi filarami stylizowanymi trochę na kolumny.  Część centralną otaczają niższe, jednopiętrowe zabudowania. Dekoracją elewacji są półkolumny oraz alegoryczne rzeźby kobiet. Również wnętrze utrzymane jest w stylu neorenesansowym[4]. Był to jeden z najpiękniejszych budynków w mieście. Szczególną uwagę przyciąga piękna klatka schodowa z symetrycznymi schodami na piętro oraz ogromna sala zgromadzeń z balkonem i wielkim żyrandolem.

Towarzystwo Kredytowe Miejskie

Towarzystwo Kredytowe Miejskie – schody na piętro

Towarzystwo Kredytowe działało do 1939 roku. Po wojnie budynek oddano do dyspozycji Armii Radzieckiej, gdzie umieszczono sztab. Następnym lokatorem, od 1949, była Akademia Medyczna, która przeznaczyła budynek na Instytut Stomatologii. W 1996 roku gmach przeszedł w ręce prywatne i przez kilka lat stał pusty[5]. Jak łatwo się domyślić zmiany właścicieli, wiązały się niejednokrotną przebudową wnętrz. Użytkowanie budynku niezgodnie z przeznaczeniem, brak nadzoru konserwatorskiego, wieloletnie zaniedbania doprowadziły do tego, że budynek został doprowadzony do ruiny. Zresztą nie był to w Łodzi wyjątek. Gmach Towarzystwa Kredytowego Miejskiego miał jednak sporo szczęścia. W 2008 roku rozpoczął się generalny remont nieruchomości. Kompleksowa rewitalizacja trwała trzy lata. Rewitalizacja została przeprowadzona bardzo drobiazgowo. Co ważne, został przywrócony  pierwotny układ pomieszczeń. Obecnie w budynku znajduje się centrum biznesowo-kulturalne.

Bardzo się cieszymy z przeprowadzonego remontu, ponieważ gmach odzyskał dawny blask i znów robi wrażenie. Może nie do końca przypadły nam do gustu wewnętrzne zdobienia (nie wiedzieć czemu, skojarzyły się z plastikowymi atrapami…), ale przecież jesteśmy zwykłymi spacerowiczami, a nie specjalistami od renowacji. Nie mniej jednak, chętnie byśmy się wybrali na jakąś konferencję lub okolicznością imprezę, aby jeszcze raz poczuć w tych murach łódzkiego ducha przedsiębiorczości.

Było super. Polecamy!

 

[1] R. Bronisławski, J. Podolska, Spacerownik łódzki, Biblioteka Gazety Wyborczej, s.44-45.

[2] D. Kędzierski, Ulice łodzi, Księży Młyn Dom Wydawniczy, s. 115-116.

[3] Fronton – niski trójkątny szczyt nad gankiem.

[4] K. Stefański, Atlas Architektury Dawnej Łodzi. 

[5] R. Bronisławski, J. Podolska, Spacerownik łódzki, Biblioteka Gazety Wyborczej, s.44-45.

 

Galeria zdjęć:

 

Towarzystwo Kredytowe na mapie Łodzi: