Znów u Richterów – willa Józefa Richtera

 

W pobliżu willi Reinholda Richtera stoi rezydencja jego brata – Józefa. Usytuowana jest tuż obok, bo przy ul. Skorupki 10/12, ale już nie tak łatwo do niej trafić. Nie widać jej z ul. Wólczańskiej, więc dopiero spacer ul. Skorupki pozwoli ją odnaleźć.

Rezydencja została wybudowana w 1989 roku według projektu Karla Seidla, wiedeńskiego architekta. Jest to jednopiętrowy dom mieszkalny. Fasada jest dużo oszczędniejsza w formie, niż sąsiedniej willi. Pewnie ma na to wpływ styl architektoniczny, na który zdecydował się Józef. Jego dom został wybudowany w oszczędnym stylu neorenesansowym, pełnym harmonii i porządku. Nie jest jednak pozbawiony wspaniałych detali. Proste mury kryją natomiast piękne, eklektyczne wnętrza. Przepiękna klatka schodowa wydaje się być bardzo ciężka i majestatyczna. Podkreśla to wrażenie ciężkie drewno i kotary zwieszone w oknie, z którego rozciąga się widok na park. Bardzo podobały się nam wszystkie pokoje, do których mieliśmy okazję zajrzeć. Wszędzie dominuje ciężkie drewno, ciemne kolory oraz zimne marmury. W porównaniu z lekką elewacją tworzy to bardzo ciekawe połączenie.

 

Nas szczególnie zainteresowały małe, ukryte drzwi, znajdujące się w rogu jadalni. Wiedzieni ciekawością, nie mogliśmy się powstrzymać, aby przez nie nie zajrzeć. Za małymi drzwiczkami zobaczyliśmy mały korytarzyk. Od razu przyszła mi na myśl Alicja w Krainie Czarów! Na końcu korytarzyka… nie… nie było królika. Była kuchnia! Wąska, ciemna, wyposażona w ogromne szafy. Zaskakująca jak na dzisiejsze standardy, ale bardzo użyteczna, gdy do stołu w szafirowej jadalni siadało kilkanaście osób z familii Richnerów i gości.

Willa Józefa była budowlą typowo mieszkalną. Po Richterach przeszła na krótko w ręce rodziny Biedermannów, po drugiej wojnie światowej kilkukrotnie zmieniała właścicieli. Zmieniło się również przeznaczenie rezydencji. Straciła swój charakter mieszkalny, a stała się budynkiem użyteczności publicznej – był tu dom dziecka, Urząd Stanu Cywilnego (piękne miejsce!), a obecnie jej właścicielem jest Politechnika. Znajdują się tutaj sale (iście) reprezentacyjne.

Bardzo nam się podobała willa Józefa Richtera. Jeśli chodzi o wnętrza, to spodobała nam się dużo bardziej, niż willa Reinholda. Jeśli ktoś będzie miał ku temu okazję, szczerze zachęcamy do tego, by zajrzeć do środka. Jeśli nie, to spacer po Parku Klepacza wokół rezydencji Richterów bez wątpienia jest dobrym pomysłem na wolne popołudnie w Łodzi.

 

Źródła:

1. Materiały promocyjne Politechniki Łódzkiej.

2. Dariusz Kędzierski, Ulice Łodzi, wydawnictwo Księży Młyn, Łódź 2009.

3. Ryszard Bonisławski, Spacerownik Łódzki, Biblioteka Gazety Wyborczej.

 

 

Zobacz willę Józefa Richtera na mapie Łodzi: